Były też salony gier z automatami na żetony *(jeden w nowej hucue zamiast żetonów przyjmował monetę jakąś masową z prl) to dopiero było zło 😀.
Pojedyńcze automaty dostawiono też tu I tam w normalnych lokalach.
Frontier Elite II Brabena czyli wszechświat na jednej dyskietce miał instrukcję pisaną jakby się faktycznie odziedziczyło ten swój pierwszy statek. Oraz antologią opowiadań w uniwersum różnej jakości w formie drugiej pasującej książeczki. Tak czy inaczej mam do elite przeogromny sentyment (oczywiściew wersji na pentiuma :p ).